Największym problemem dla świeżo upieczonych radiowców jest to, w jaki sposób mają oni rozmawiać ze swoimi gośćmi. Bo sami są w stanie poprowadzić program dość szybko - prędzej lub później potrafią się tego nauczyć, szczególnie jeśli ten emitowany jest na żywo i muszą się oni spiąć w sobie, żeby wszystko wyszło jak należy. W momencie jednak, kiedy radio zaprasza gościa, sytuacja się zmienia. Trzeba z nim rozmawiać i na dodatek umiejętnie wyeksponować tę postać. Od dziennikarza bardzo wiele zależy - to on tak naprawdę, za pomocą odpowiednich pytań, kreuje wizerunek rozmówcy.
W związku z tym jedną z rzeczy, których uczą się osoby przychodzące na praktyki czy staż do radio jest to, jak prowadzić dialog. Teoretycznie rzecz banalna, w tym akurat miejscu staje się nieraz niezwykle trudna. Przede wszystkim uczy się dziennikarza, aby radio traktował jakby go nie było i jedynie skupił się na postaci, którą ma przed sobą. Swobodna rozmowa powstanie dopiero wówczas, gdy nie będzie się przejmowało mikrofonem, słuchawkami ani jakimkolwiek innym sprzętem. Trzeba też pogodzić się z tym, że odbiorców danej audycji, szczególnie wieczorami, liczy się czasem nawet nie w setkach, ale w tysiącach.
You must be logged in to post a comment.